Scenariusz

Gra została stworzona z myślą o najmłodszych pociechach.
Jej scenariusz ma przybliżyć dziecku poszczególne etapy wizyty w gabinecie dentystycznym.
Poprzez zabawę dziecko pozna narzędzia dentystyczne oraz ich nowe nazwy.
Dzięki spójnemu nazewnictwu narzędzi łatwiej będzie zbudować komunikację z małym pacjentem.

Główny bohater gry to pingwinek o imieniu LAKI.

Scenariusz wizyty:

1. JAZDA WINDĄ
 
;)
 

Pierwszą czynnością z jaką przyjdzie zmierzyć się maluchowi w gabinecie jest jazda w górę na fotelu dentystycznym.
Aby oswoić dziecko z gabinetem, można pozwolić mu kilkukrotnie wjechać i zjechać na dół. To naprawdę świetna zabawa.

– GRA:

Pingwinek znajduje się na dole wieżowca. Wskakując na przypominające windy klocki musi dostać się na samą górę.

2. PUSZCZANIE ZAJĄCZKÓW
 
;)
 
Oglądanie zębów przy użyciu lusterka może być kojarzone z puszczaniem zajączków. Warto przypomnieć dziecku tę zabawę gdy będzie siedziało na fotelu dentystycznym. Pokazanie kilku „zajączków” na ścianie na pewno uraduje malucha i chętniej otworzy on buzie umożliwiając zabawę między ząbkami.

– GRA:

LAKI ma za zadanie celować lusterkiem dentystycznym w spadające zające tak, aby nie pozwolić im dostać się na plażę.

3. PAN DZIOBAK
 
;)
 
Zgłębnik to narzędzie, które nie zrobi dziecku krzywdy ale jego wygląd, zwłaszcza zagięta ostra końcówka, może nie wzbudzać pozytywnych skojarzeń. Jednak, Pan Dziobak jest używany nie po to, by wyrządzić przykrość, ale po to, by wypędzić złe chmurki.

– GRA:

W miasteczku jest piękna pogoda. Niestety, od czasu do czasu pojawiają się złe chmurki.
LAKI używając Pana Dziobaka musi wypędzić je z miasta.

4. PODLEWANIE KWIATKÓW:
 
;)
 
Opłukiwanie ząbków to raczej przyjemna czynność, ale polanie języka wodą, może zaskoczyć i przestraszyć malucha. Jeżeli jednak przygotujemy dziecko, mówiąc, że będziemy podlewać kwiatki, powinno ono poddać się zabiegowi z entuzjazmem.

– GRA:

W ogrodzie pojawiają się kwiatki. LAKI używając irygatora stomatologicznego pilnuje aby kwiatki nie więdły i szybko się rozwijały.

5. POJENIE SŁONI:
 
;)
 
Większość dzieci w ogóle nie zwraca uwagi na ślinociąg. Są jednak takie, które mają przerażenie w oczach słysząc odgłos zasysanych płynów. A przecież ślinociąg przypomina trąbę, a dźwięk jaki wydaje może kojarzyć się, z uwielbianym przez maluchów, piciem przez słomkę. Dlatego chcąc przygotować malucha na ten zabieg, proponujemy mu pojenie słoni.

GRA:

Słonie potrzebują wody. Przeprowadź je na drugą stronę labiryntu, prosto do rzeki.

6. DMUCHAWKA:
 
;)
 
Suszenie ząbków sprężonym powietrzem to jeden z przyjemniejszych zabiegów. Większości dzieciakom, dmuchanie sprzężonym powietrzem kojarzy się z dmuchaniem balona. Tak więc stworzono grę, w której dziecko samo steruje „dmuchawką”.

GRA:

LAKI leci balonem omijając przelatujące samoloty. Musi jednak ciągle pompować balon aby osiągnąć wymaganą wysokość.

7. DEKORCIK:
 
;)
 
Wytrawiacz przypomina strzykawkę dlatego może budzić obawy. Jest to jednak nanoszenie środka, który ma nieprzyjemny smak. Dlatego powstał Dekorcik – urządzenie, które przypomina strzykawkę, ale tak naprawdę ma w sobie masę do dekorowania tortów. Ważny jest nieprzyjemny smak wytrawiacza. Dlatego też przygotowujemy dziecko na dekorowanie ząbków, ale smak masy jest „losowy” ;).

GRA:

Laki pobiera przy pomocy strzykawki jedną z mas: jabłkową, winogronową, pomarańczową, cytrynową lub truskawkową. Następnie umieszcza odpowiednią masę na torcie. Smak tortu jest losowy i wskazywany przez umieszczony bezpośrednio nad nim kontur owocu.

8. MALOWANIE TĘCZY:
 
;)
 
Lak znajduje się pojemniczku, który wyglądem przypomina małą kolorową strzykawkę. Jednak dostępność całej gamy kolorystycznej preparatu umożliwia skojarzenie tej czynności z malowaniem tęczy. Dziecko, które może samo wybrać kolor preparatu ma wpływ na efekt końcowy wizyty.
Tak więc, umożliwienie dziecku zalakowania zęba na ulubiony kolor może być świetnym, łączącym przyjemne z pożytecznym zwieńczeniem wizyty.

GRA:

Laki używając kolorowego flamastra musi pomalować tęczę na odpowiednie kolory. Wskazówka znajduje się na dole planszy.

9. PAN LAMPEK:
 
;)
 
Jedyną niegodnością dla dziecka w trakcie używania lampy polimeryzacyjnej jest konieczność siedzenia przez chwilę z otwartymi szeroko ustami. Ale przecież w mieście panuje noc, więc wszyscy grzecznie śpią, bez ruchu…
Tylko LAKI pracuje…używając PANA LAMPKA do zapalania latarni. My też musimy oświetlić uśmiech dziecka przy pomocy PANA LAMPKA, ale ono nie może się ruszyć, aby nie obudzić miasta.

GRA:

LAKI jedzie samochodem i omijając kanały podjeżdża do nieoświetlonych latarni.
Uderza latarnie przy pomocy Pana Lampka, aby te znów zaczęły świecić.